Były sobie dwa wzmacniacze...[Reduktor Szumu]

Opublikowany 9 cze 2021
W tym odcinku, porównanie dwóch wzmacniaczy i próba przeróbek jednego z nich.

Jeśli spodobał Wam się odcinek, zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebook'u:
ReduktorSzumu/
Jeśli macie jakieś sugestie w sprawie tematów kolejnych odcinków, kierujcie je na:
reduktorszumu@gmail.com
Zapraszamy także na nasz drugi kanał o tematyce szeroko pojętej elektroniki - RS Elektronika
pltools.info/put/3TA.html...
Zapraszamy na stronę reduktorszumu.cupsell.pl do zakupu koszulek i gadżetów z logiem Reduktora Szumu. W ten sposób możecie przyczynić się do rozwoju naszego kanału.

Komentarze

  • Podobne modyfikacje widziałem w wzmacniaczach sansui. Ciekawostka to że zawsze dodawano elnę silmic (ars) m in. dodawane do zasilania głównych kondensatorów. Tak się zastanawiam aby Pańska modyfikacja była bardziej zbliżona to należało by użyć elną silmic II (rfs) z bieżącej produkcji (elna silmic (ars) nie jest już produkowana). Bardzo dobrze wyjaśnione, dowiedziałem się że różnorodność wybrzmiewania to "alikwota sygnałowa" :-)

  • Skoro pasmo przenoszenia jest w obu modelach podobne a w tym sygnowanym selektywność brzmień jest lepsza to może narastanie sygnału zostało poprawione. Na co zmiana kondensatorów mogła wpłynąć pozytywnie. Ciekawy temat i ciekawe modele.

  • Co umyka pomiarom? Bo coś na pewno. Kiedyś był problem z jakością wzm. tranzystorowych co wynikało że zbyt dużego opóźnienia we/wy i głębokiego sprzężenia zwrotnego. A tutaj?

  • C707 i C708 zostały w wersji KI zmienione nie tylko pod względem typu, ale też wartości (150p -> 330p). Może warto by sprawdzić, czy zamiana samych wartości komponentów (przy zachowaniu typu) i usunięcie C703, C704 przyniosłaby zmianę brzmienia?

    • Rozumiem Twoje przemyślenia. Też mam taką rozkminę, że w sumie nie wiadomo jaka zmiana wywołała różnicę. Ciekawe czy typ ma znaczenie w kwestiach brzmienia zakładając, że pojemność ta sama. Jeśli tak, to jak to wytłumaczyć?

  • Płyta wzmacniacza wygląda jakby ktoś ją wyjmował z Grundiga model V3 tam również pracuje AN Technics, który nie gra no bo to scalak oni robili hybrydę widocznie się nie znali chyba, że Pan Krzysztof zmienił zdanie. Musiałbyś jeszcze obalić swoje własne zdanie na temat hybryd myślę, że przyjdzie i taka refleksja i zrozumie Pan co i jak należy robić aby zrobić wystarczająco. Pozdrawiam Krzysztofie. Działaj. Rozwój jest zawsze miły i dobry, lubię się ostatnio nawet mylić.

  • Super material

  • Jak zawsze świetny materiał. Może warto zrobić krótki filmik wyjaśniający audiofilskie określenia brzmienia typu sybilanty i alikfoty itp... Pozdrawiam.

  • Nie uzyskałeś do końca takiego samego brzmienia z jednego powodu - powinieneś wymienić znaczek z logo modelu z "Original" na "KI Signed" - wtedy brzmienie byłoby identyczne

  • Tak z nieco innej perspektywy - ja tego nie rozumiem... Jedna i ta sama firma, produkuje dokładnie ten sam wzmacniacz, raz jako gorszy, a drugi raz jako lepszy🤔 Czy to znaczy, że ten gorszy im sie nie udał? zrobili na odwal? i pan kierownik Ken postanowił go poprawić? Chyba nie, to raczej taka japońska polityka - za dodatkowe 5zł zrobić znacznie lepszą wersję, dodać nadętą otoczkę i sprzedawać dużo drożej dla zawężonej, elitarnej grupy. Moim zdaniem, gdyby już w podstawowym modelu dołożyli te kilka zł na tak niewyszukane zmiany, to pewnie ten wzmak sprzedawałby się jak cieple bułeczki i stałby sie przebojem (także biznesowym marantza). Cały proceder rozumiałbym, gdyby to były różne modele i gdyby ten lepszy dostał jeszcze np. dodatkowe funkcjonalności, albo gdyby te modyfikacje robił ktoś nie związany z marantzem!

  • Proponuje podawać gdzie są te sprzęty produkowane czy już w Chinach.

  • KB signature

  • 8:37 Czy te duże kondensatory nie są spuchnięte? W tej podstawowej wersji wzmacniacza wyglądają całkiem inaczej, nie są wybulone 10:45

  • Stary japoński inżynier wiedział co dodać i wymienić. Co za wiedza.

  • Panie Krzysztofie jakie kolumny by dobrze z tym sprzętem zagrały ?

  • Świetny pomysł! Więcej takich.

  • Odcinek petarda! Więcej takich 🙂

  • mam pytania jaki musi mieć moc wzmacniacz do kolumny JBL 3678 ? niby 300W.... a w razie czegoś znajdę lampowy wzmacniacz zdolny ich dzwigać ?

    • @pliedtka Dziękuję Serdecznie za odpowiedź

    • Zależy od efektywności głośników (dB/2.83V) i samej impedancji zestawu. Im niższa efektywność i trudniejsza do napędu impedancja (4ohm które często spada w okolice 2,5ohm, i przesunięcia fazowe powyżej +/-30 stopni) tym bardziej potrzebny jest wzmacniacz który nie mało że ma odpowiednią moc ale jeszcze musi oddać prąd wymuszony przez niską impedancje. Głośniki o efektywności rzędu 90dB/2.83V grają poprawnie z 'prawdziwymi' 100W przy 8ohm, min 150W@4 ohm. Każde podwojenie mocy to wzrost o 3dB, czyli w tym przypadku 110dB na kanał przy odległości 1m w szczytach. Pamiętam u znajomego duże tuby wysokotonowe z Berylowymi Radianami były zasilane z 5W klasy A - efektowność byla rzędu 96dB/2.83V. A reszta z 25-30W na konstrukcji Nelsona Pass'a, choć głośniki miały bardzo ładną '8 ohmową' charakterystykę impedancji o niskich przesunięciach fazowych. Przy bardzo dużej efektywności JBLi to w mieszkaniu nawet i 50W wystarczy ale to musi być 50W z prądowym kopem, te 300W podane przez producenta to moc maksymalna.

  • To ja bym sobie kupił któryś z tych. :)

  • Myślę że dodatkowe kondensatory elektrolityczne w obwodach głównych zasilania powodują obniżenie rezystancji dynamicznej i nie chodzi tu o tą dodatkową pojemność tylko właśnie o polepszenie pracy zasilacza dla wysokich częstotliwości. Wymiana kondensatorów w obwodach niskiej mocy też pewnie miała taki cel. Czy mógłby Pan spróbować wykonać pomiary kondensatorów elektrolitycznych (szczególnie tych o dużych pojemnościach lub posuniętych w wieku) pod kątem ich parametrów przy wyższych częstotliwościach? Jestem ciekaw jaki wpływ mają ich parametry na jakość dźwięku wzmacniaczy.

  • No dobrze, to skoro parametry obu wzmacniaczy są niemal identyczne, to co decyduje o subiektywnej różnicy w ocenie brzmienia. Zapewne jakieś parametry nie zmierzone przez Pana, ale jakie? No, nie ma siły, coś musi różnić te wzmacniacze, skoro brzmią inaczej.

    • @Jarodoli zjawisko detalicznosci sluchu to w ogole bardzo ciekawe zagadnienie, bo nasz sluch "nagradza" nas za dzwieki odtworzone na wzmacniaczach lampowych, ktore wprowadzaja swoje indywidualne zaklocenia toru audio, a nasz mozg interpretuje je jako pozadany element zblizajacy (sic!) do brzmienia oryginalu. To o czym piszesz to tez prawda. A co dom zafalowania charakterystyk, to nadal uwazam, ze wlasnie to "prawie identyczne" decyduje o slyszalnych roznicach (nie upieram sie, ze to jedyne roznice).

    • @Ciekawość Ale właśnie w zakresie wyższych częstotliwości Autor uznał, że zafalowania charakterystyk są prawie identyczne. Podejrzewam, że porównywalne różnice zafalowań mogą występować w pomiarach obu kanałów tego samego wzmacniacza, a nawet... w kolejnych pomiarach tego samego kanału. Za różnicę w subiektywnym odczuciu brzmienia "obwiniałbym" raczej jakieś inne parametry, które nie były zmierzone przez Autora, albo - niestety - autosugestię. Te inne parametry to np. czasy narastania, opóźnienie grupowe, przesunięcia fazowe, może zniekształcenia skrośne, może dumping factor (ale to raczej chyba głównie w zakresie niskich częstotliwości). No i pytanie: "z jakiej odległości nasz mózg słucha muzyki"? Czy z 40 m, czy podchodzi na odległość dotknięcia? ;-)

    • @Jarodoli jezeli rozpatrujemy caly wykres 20-20 000 Hz z pominieciem powiekszenia charakterystyk wyzszych czestotliwosci, to tak jak wykresy w calosci sa podobne, tak i granie tych wzmacniaczy jest podobne. Diabel tkwi w szczegolach (powiekszenie i nalozenie czestotliwosci odpowiedzialnych za dzwieki w ktorych slychac najwieksze roznice). Posluzylem sie juz tutaj analogia do porownywania kopii i oryginalu Panoramy Raclawickiej ogladanej z 40 metrow. Wlasciwie wygladaja tak samo...tyle ze dopiero porownywanie z bliska pokaze nam inne ulozenia pedzla, inne przyklejony wlosy, inne ruchy i linie. To wlasnie te drobne szczegoly wychwytuje mozg jako roznice i w przypadku audio interpretuje na plus (szczegolowosc)

    • @Ciekawość Z relacji Autora wynika, ja przynajmniej takie wrażenie odniosłem, że zmierzone charakterystyki są niemal identyczne, a różnice w odbiorze subiektywnym są znaczne. W każdym razie trudno uznać, że subiektywne wrażenia odsłuchowe wynikają z tak niewielkich różnic charakterystyk. Z tego co widać na filmie, faktycznie ja również określiłbym charakterystyki obu wzmacniaczy jako niemal identyczne. Do subiektywnej oceny odsłuchu niestety, z oczywistych powodów nie mogę się odnieść. Ciekawe, jak wyglądałyby odpowiedzi obu wzmacniaczy na pobudzenie np. przebiegiem prostokątnym?

    • "niemal identyczne"

  • 𝘊𝘻𝘢𝘳𝘯𝘺, 𝘵𝘰 𝘵𝘦𝘳𝘢𝘻 𝘸𝘦𝘳𝘴𝘫𝘢 𝘙𝘚, 𝘢 𝘯𝘪𝘦 𝘒𝘐...

  • Główne kondensatory elektrolityczne napuchnięte.

  • "Cofnąć się wstecz"

  • Teraz trzeba dodać tylko znaczek RSSignature :-)

  • Kondensatory ceramiczne, szczególnie w torze sygnału, powinny być zakazane: mika, polystyren, polypropylene jak najbardziej.

  • 💪💪

  • Mistrzostwo Dziękuje w imieniu wszystkich RS

  • Kolejny odcinek,petarda .Co pan sądzi o obecnym sprzęcie Denona nap. AVR-X 1600H ,pozdrawiam

  • Zgadzam się z tym, że modyfikacje zastosowane w wersji KI są raczej kosmetyczne, ale jak pokazują pomiary "odsłuchowe" jakiś wpływ na jakość odtwarzanej muzyki jakiś jest. Pan Krzysztof nie wykonał wszystkich modyfikacji, ponieważ uznał, że zmiana obwodu filtrowania zasilania jest trochę na górkę. Właściwie zgadzam sie z tą opinią, ale - uważam, że diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. W mojej opinii dołożenie kolejnych kondensatorów już niewiele wpłynie na samo filtrowanie napięcia zasilającego (jego wahania). Pamiętajmy jednak, że dołożone elementy mają mniejszą pojemności, a wiec filtrują mimo wszystko trochę inny zakres częstotliwości. Zatem efektem końcowym nie bedzie znacząca zmiana w funkcjonowaniu wzmacniacza, ale przypuszczalnie będzie mieć to wpływ na detale w odsłuchiwanej muzyce (tego typu jak zostały zauważone po wymianie ceramików na styrofleksy). Reasumując - każda zmiana w układzie niesie za sobą drobne zmiany w odtwarzanej muzyce - dostrzec je może osoba tak wrażliwa na jakość dźwięku jak Pan Krzysztof. Dla wiekszości innych osób zmiany nie będą dostrzegalne - nie dlatego, że są osobami w jakiś sposób gorszymi, tylko mają albo inne wymagania albo mają subiektywnie inny słuch. Najważniejsze jest jednak zawsze to, żeby każdy znalazł dla siebie taki sprzęt, który w odsłuchu najbardziej mu odpowiada. Poza tym świetny odcinek, daje jak zwykle garść fajnych informacji o technologii, można sie pozachwycać zastosowanymi rozwiązaniami :)

    • Zmiany prawdopodobnie są łatwo do uchwycenia, a RS określił je jako jakby jaśniejsze brzmienie, ale nie tak jakby podkręcił gałki od sopranów. Wg mnie do nóżek 3 i 16 układu podpięte są elementy mogące tworzyć pętlę ujemnego sprzężenia zwrotnego, czyli kształtować charakterystykę częstotliwościową wzmacniacza - w tym ilość przepuszczanych harmonicznych. Także czarów nie ma, jakość dźwięku się nie podniosła, ponieważ zasadniczo o jakości decydują elementy aktywne a nie pasywne. Zmienił się jedynie charakter brzmienia.

  • Bardzo fajny odcinek. Chciałbym mieć takie wytrawne ucho do odsłuchu i oceny jakości dźwięku.

  • Opowiedz kiedy o w odcinku o Bit Perfect, WSAPI, ASIO i kernel streaming. Co i jak z czym się to je. I czy jest to istotne stosowanie tych rozwiązań w przesyle dźwięku do karty dźwiękowej??

  • Świetny pomysł na film i bardzo dobre wykonanie :D

  • Mój Pioneer już po dwu godzinach słuchania przekształca się z wersji podstawowej w wersję Lux : ) Odcinek jak zwykle Super . Dziękuje i Pozdrawiam

  • Ciekawe, ciekawe...

  • AN7062 mam tez w marantz SR1020 - niedocenione ampli A kondensatory w F690ES - rowniez dlatego ten soniacz magicznie gra

  • Super :)

  • Jest co oglądać i czego posłuchać. Strasznie zaniedbałem naukę elektroniki… Dzięki kanałowi chętnie wracam do tematu. Dzięki :)

  • Na tym czarnym, po, tych przeróbkach powinna widnieć etykieta pt "RS Signature" w prawym górnym rogu, tak jak ma to miejsce w srebrnym xDDDDDD

  • 9: 22 O kur... audiofile już dostają palpitacji XD

  • Jak zwykle swietny material . dzisiaj na ebay uk ktos wystawil toroid do tego wzmacniacza z wersji ki za chyba 45 funtow ale sa tez oferty pewnie wyja by go za 35

  • Zapewne doskonały piecyk, użytkuję Cambridge Audio a1 i kolumienki Technicsa i jestem zadowolony. Słyszę tylko na prawe ucho! W niczym to nie przeszkadza.

  • PYTANIE - Tu 2:05 na początku mówisz, że wersja KI Signature jest dosyć droga, więc mam możliwość kupić w wersji srebrnej wzmacniacz Marantz PM6010 OSE KI Signature i to podobno w bardzo dobrym stanie za jakieś może 750 złotych ponieważ cena jest do negocjacji a obecnie jest wystawiony na sprzedaż za ponad 800 złotych, tylko jeszcze do tego muszę doliczyć wysyłkę lub dojazd ponieważ jest chyba z jakieś 300 KM ode mnie. Dodatkowo ten wzmacniacz na sprzedaż jest z certyfikatem i pudełkiem oraz pilotem. Podobno nie posiada widocznych rys i na zdjęciach tych rys faktycznie nie zauważyłem. Warto kupić go w tej cenie?

    • "zwykla" wersje mozesz sprawdzic na serwisach sprzedazowych w PL, jak w ciagu kilku dni zdrozala do jakis 800 pln...

  • Brzmi ciemno bo z pod ciemnej gwiady.

  • Czyli jednak kondensatory grają Panie inżynierze :-)

    • @ReduktorSzumu Marantz PM6010 kis to praktycznie analog PM66 kis. I teraz najciekawsze: 6010 ma w końcówce mocy parę komplementarną z 2sa1941 a 66 z 2sa1265 różnica w parametrach to jedynie pojemność złącza. Mam oba wzmacniacze. 66 gra wyraźnie cieplejszym dźwiękiem. I lubi jasno brzmiące kable. Z kolumnami zamkniętymi na revelatorach w wersji 8 ohm gra bajecznie.

    • Z pewnością kształtują charakterystykę częstotliwościową i wpływają na wybrzmienie harmonicznych

    • Tak, jeśli zmieniamy ich wartość w układzie lub je usuwamy...

  • A co sądzisz o technicsie su a900?

  • To teraz przeróbka pioneera a-447 lub 337 tak by dorównał a-400 chociaż według schematu są identyczne przynajmniej ja nie zauważyłem różnicy. Super film jak zawsze!

    • @TheXAlienx o tym wiem, choć one też niemało kosztują. Sam A400 też ma swoje wady, jak na przykład mocno przeciętna sekcja phono. Do brzmienia też można się czepiać, choć to już kwestia osobistych preferencji. Dla mnie o niebo lepszy od NAD 3020.

    • @Krzysztof Borkowski ja miałem i serwisowalem kilka modeli według mojego gustu są wzmacniacze Pioneera nie tak osławione jak a400 a grające znacznie lepiej

    • @TheXAlienx myślę, że różnice w cenie robią głównie materiały prasowe z tamtego okresu i status legendy jaką w prasie, choć i nie tylko, obrósł A400. Podsycaną dodatkowo takimi filmikami jak te z RS i nie tylko. Brytyjska prasa też na każdym kroku wspomina to dzieło. Nie miałem okazji słuchać tych innych modeli, więc nie wiem czy w trybie Direct czymś się to różni.

    • @Krzysztof Borkowski dokładnie w trybie direct powinny grać tak samo jak a400 a wiadomo ile kosztuje a400 a ile np a447

    • To nie wystarczy tryb Direct? W tym trybie tylko przejściem przez ten przełącznik się bodaj te modele od A400 różnią.

  • Jakieś audiovoodo

  • Pozytywnie zakręcony pan jest po tylu latach obcowania z sprzętem audio jeszcze ma pan ochotę na takie testy i zabawy to dobrze mi by się też chciało jak mnie coś intryguje to przepinam wzmacniacze i kolumny przez cały dzień

  • Czy miał Pan styczność z urządzeniami Struss Audio? Ma Pan jakąś opinię na ich temat?

  • Muszę przyznać że szczotkowana czerń panelu Marantz'a zawsze wymiata. Dlatego mając wybór bez dwóch zdań przytuliłem właśnie ten kolor :) W sklepie ściemniali że może jednak wezmę srebrny (chyba tylko ten mieli wtedy na magazynie :) ale moje ultimatum brzmiało: czarny albo żaden :D

  • Może mnie oczy zawodzą, ale czy te duże niebieskie kondensatory w wersji KI nie są lekko spuchnięte?

  • Tak z tego co słyszałem tylko o transformatorach to toroidalny ma mniejsze straty cieplne i spadki napięcia przy zmiennych obciążeniach. Poza tym mniej rozprasza pole wokół siebiea to też przekłada się na takie spadki. . Można liczyć że w maksymalnych obciążeniach jego użyteczny prąd będzie większy co może się przekładać na mniej zniekształceń przy dużych mocach i wyższych harmonicznych. Z kolei duze kondensatory mają troche zaniżone parametry przejściowe i podłączenie do nich mniejszych poprawia stabilność zasilania przy szybkich zmianach obciążenia co też ma miejsce przy wyższych harmonicznych Być może liczy sie też jakość kondensatora w środku Jeśli nie korzysta sie z mocy porównywalnej do znamionowej trafo to taka poprawa stabilności napięcia może nie mieć istotnego dla brzmienia znaczenia ale na pewno miała wpływ na ułamki procenta w danych wzmacniacza przy mocy znamionowej a to oczywiście ma wpływ na cenę i sprzedaż . Przy okazji pod rozwagę ludziom dociekliwym: prąd głosnika jest załączany przez styki przekaźników - to nie tylko w Maranzu bo wiele zabezpieznych od zwarć dobrych wzmacniczy realizuje to przez przekaźnik głosników To w kwestii złoceń i przekrojów terminali. głośnikowych i odcinków zbyt cienkich przewodów w środku kolumny.

  • Dzień dobry. Chciałem się tylko przypomnieć w imieniu swoim i nie tylko, że czekamy na wzmacniacz marzeń. Dziekuje, pozdrawiam😁

  • Mam wrażenie, że tworzenie takich postaci jak KI może być trochę marketingową mistyfikacją. Czyli w standardzie gotuje się zupę niedosoloną, przychodzi mistrz, dosypuje trochę soli i już wszystkim smakuje. Jeszcze nalać tę zupę do miedziowanej miski i kasę można ciągnąć. Oczywiście zupa w obu wariantach jest wykonana poprawnie zgodnie ze sztuką inżynierską, ale ta dosolona lepiej trafi w gusta. Można przecież było dosolić od samego początku, bo raczej nabywca serii 6000 tego by oczekiwał, ale dodatkowej kasy by wtedy nie było. Podobnie Andrew Jones i Elac Debut.... jest papka marketingowa, ale czy kolumny obiektywnie grają lepiej?...

    • Kupiłem struny do gitary sygnowane przez E. Claptona. Niezwykłe....

  • Super odcinek. Ja gdzie mogę to wymieniam ceramiki i niektóre elektrolity na foliowe i poliestry, bo właśnie znacząco poprawia się średnica i wysokie tony.

    • .Zazwyczaj brakuje średnich i wysokich tonów wtedy gdy zagłuszają je mocno nierówno zazwyczaj rezonansowo odtwarzane niższe

  • Serdecznie dziekuje za ten odcinek. Dal mi on duzo do myslenia. Ale szczerze powiem, ze chociaz jestem elektronikiem z wyksztalcenia - to jednak starej daty i osobiscie juz balbym sie podjac samej reperacji czy nie daj Boze to modyfikacji takiego sprzetu audio. Moje doswiadczenie zatrzymalo sie w czasie po prostu. Tym bardziej autentycznie podziwiam takich odwaznych i doswiadczonych ludzi jak pan, ktorzy podejmuja takie rekawice i doskonale sie czuja w tym temacie, nie majac zadnych zahamowan czy obiekcji natury zwiazenej z praktyka i doswiadcznieniem. Jeszcze raz serdecznie dziekuje za ten odcinek, oraz zycze zdrowia i powodzenia. Pragne rowniez dodac, ze dzieki temu pana odcinkowi, to ja chyba jednak zdecyduje sie na kupno przenosnego miksera audio do produkcji video ... wlasnie firmy *MARANTZ PMD-706* !!!! :o) pltools.info/it/ZrCjks-SuqmHo7g/wideo

  • To teraz na aukcjach ceny tego modelu skoczą w górę :)

    • kupiłem dzisiaj w stanie jak ze sklepu i z pilotem oryginalnym 185 Funtów z przesyłką posłucham

    • @Piotr Gmiter oryginał pojawia się rzadko. Częściej spotyka się nowsze z literkami na końcu

    • @Krzysztof Borkowski NAD 3020 pojawia się regularnie...choć fakt cena poszła w górę

    • Taka domena wybranych filmików RS. Ceny A400 i NADa 3020 też poszybowały od ubiegłego roku, a ich dostępność zdecydowanie spadła.

    • juz jest 2x razy drozej

  • 👍👍👍👍

  • Słuszne spostrzeżenie, że obecnie marketing, i pogoń za wyglądem pogrzebał główne zadanie sprzętu audio. Na szczęście są jeszcze firmy, które robią sprzęt, który gra na odpowiednim poziomie. Mam trochę sprzętu audio od Yamaha, czy Denon, ale jeszcze z sentymentu mam cały zestaw wieżowy Diora SSL 502, już ma trochę to lat, ale o dziwo bez awarii gra tyle lat. Często oglądam pana programy, ponieważ lubuję się w sprzęcie audio od młodych lat, gdy w Pewexie )tak były takie dziwne sklepy, gdzie można było kupić sprzęt niedostępny za dewizy, takie dziwne czasy) oglądałem sprzęt, który nie był nawet w sferze marzeń. Szkoda że obecnie marketing doprowadził do znacznego pogorszenia jakości wykonania. Dla porównania, obecnie średni sprzęt można kupić za jedną-dwie pensje, i dla wielu to będzie dobry sprzęt, biorąc pod uwagę akustykę pomieszczenia w blokach, a taka Diora w latach 90' ubiegłego wieku, kosztowała 7-8 miesięcy pracy. Co by nie mówić o tej firmie Diora, to nadal jest sprawne, jedyna rzecz którą naprawiałem to CD jest tam laser tzw wahadełko CDM 4/19 , oraz drobna modyfikacja magnetofonu, założyłem głowice ALPS, które poprawiły brzmienie, ale jednak słynna szuflada MDS 4442 była fabrycznie na głowicy ALPS, lepsza bezwładność mechanizmu, co dawało lepszy parametr nierówności przesuwu taśmy, oraz układ DOLBY B-C był na oryginalnych układach z USA. W modelu MDS 502 był układ Dolby od firmy Sony, i za bardzo obcinał górę pasma. Do dziś to mam działające, czego wątpię że obecny sprzęt przetrwa chociaż połowę, a szkoda, bo zasady słuchania w stereo, nie zmieniają się. Z reanimowałem nawet gramofon, wg pana wskazówek, jest to Fonica GS500 ten na mechanizmie od firmy Torens, posiada regulowany nacisk na igłę, oraz antyskating. kupiłem markowa igłę, dobry Pre Amp i działa to ze wzmacniaczem Yamaha. Wyznaje zasadę że stara muzyka, lat 60-70 a nawet 80, lepiej brzmi na winylu, ponieważ oddaje ona tamte czasy, gdy nie było płyt CD, i wszelkiego rodzaju muzyki cyfrowej.

  • Odnośnie dokładania małej pojemności do głównych kondensatorów, to nie jest do końca dobry pomysł. Kiedyś testowałem podobny patent u siebie i zauważyłem delikatny spadek ilości basu oraz rozjaśnienie górnej średnicy. Nie podobało mi się to.

    • Patent jest dobry o ile te dodatkowe kondensatory dobiera się z głową. Trzeba znać pasożytnicze parametry głównych kondensatorów(ESL i ESR) i wtedy na podstawie symulacji spice ustalić co można dokleić aby filtrowanie śmieci w.cz. polepszyło się bez wystąpienia wąskiej ''szpili'' w paśmie, która to zwykle odpowiada za pogorszenie sytuacji. Ewentualnie można trzymać się ''złotej zasady'', żeby nie łączyć równolegle kondensatorów o pojemnościach różniących się o więcej niż około 1 dekadę.

  • Świetny odcinek! Ciekawe czy współczesny Rotel A11 Tribute (modyfikowany konstrukcyjnie przez ś.p. K.I.) jest też taką perełką audio?

  • Super filmik, więcej takich :) Przypuszczam ze dużo jest takich sytuacji w systemach audio. Pozdrawiam

  • A co z audiobookami i podkastami?

  • Alikwoty???? Czarna magia!!!

  • Standardowa wersja to miernota niestety. Nawet stary PM75 rozklada ten model na łopatki (zakres dynamiczny, zejscie na basie i jego kontrola, scena...)

    • Niestety nie ma jak to ekstra zapas mocy, zawsze te 3dB na kanał będą miały lepszą kontrolę i dynamikę

  • Czyli mam rozumiec, ze kondensatory graja ? Z tego co zrozumialem kondensatory zostaly wymienione na takie o tych samych parametrach. Szczerze to dziwi mnie to. Posiadam karte AIM SC808. Ma ona mozliwosc podmiany wzmacniaczy. No i nabylem pare i zongluje nimi od czasu do czasu. No i o ile zmiane wzmacniaczy wyczai nawet osoba o drewnianym sluchu. To szczerze watpie, ze zmiana kondensatorow o takich samych parametrach i pod warunkiem, ze poprzednie tez byly sprawne cos da i roznica bedzie slyszalna. Czy jest mozliwe, ze jednak to autosugestia ?

    • Niektóre rodzaje kondensatorów ceramicznych mają paskudne przypadłości jeśli chodzi o zastosowanie w audio. Np. mikrofonowanie, zależność pojemności od temperatury albo jeszcze gorzej - od przyłożonego napięcia. Szczególnie ta ostatnia cecha jest niekorzystna, bo pojemność modulowana sygnałem wprowadza nieliniowość(zniekształcenia). Wiele zależy od umiejscowienia w torze. Największe spustoszenie sieją gdy robią za filtr low pass na wejściu(przy relatywnie dużej impedancji źródła sygnału), jako kondensator sprzęgający między stopniami(przy niskiej impedancji wejściowej kolejnego stopnia) lub jako elementy sprzężenia zwrotnego(raczej wzrost TIM niż THD). Elektrolity też nie są idealne i warto zastępować je foliowymi tam gdzie się da. ALE - jeśli nie płyną przez nie zbyt duże prądy, to wielkiej szkody sygnałowi nie zrobią. O ile trzymają pojemność. Duże zmiany parametrów w czasie użytkowania to ich największa wada.

    • jest wiele czynnikow (poczawszy od tego, ze kondensatory inaczej "graja" kiedy sa nowe, inaczej jak juz pracuja jakis czas, po subiektywne wrazenie sluchowe zwiazane z psychologia i tym jak bardzo nastawiamy sie na jakis efekt). Czysto teoretycznie rzecz ujmujac, literalnie kazdy kondensator ma jakas swoja pojemnosc, ktora miesci sie w granicach bledu okreslonego przez zakladowa norme (procentowa odchylka od wartosci nominalnej), a co za tym idzie to takze moze miec wplyw na jakosc dzwieku. Inna budowa okreslonych typow kondensatorow tez jak widac ma wplyw, pomimo tego, ze pojemnosci sa mniej wiecej (jak juz wyzej wspomnialem) takie same. Najprosciej potestowac sobie wymiane kondensatorow w kilkudziesiecioletnich wzmacniaczach (w torze audio). Wtedy efekty zmian sa najwieksze.

  • O, nowy odcinek audio voodoo! ;)

  • Czy byłaby możliwość zrobienia odcinka o tym w jaki sposób zgrywać swoje płyty CD do FLAC wraz ze wszystkimi danymi takimi jak: nazwy utworów, artyści, album a nawet okładka? W tych czasach nawet radia samochodowe zaczynają porzucać CD na rzecz USB, lecz jak wiadomo takie płyty mają znacznie wyższa jakość niż byle MP3.

    • Proszę poszukać instrukcji jak to zrobić np. programem Exact Audio Copy albo też bardzo dobrym pakietem o nazwie CUETools. Nie jest to coś specjalnie trudnego, tylko trzeba poznać kilka podstawowych ustawień.

  • Jeśli zabraknie takich ludzi jak Pan.... to koniec świata. Dziękuję.

  • Wyję o porządny projekt przedwzmacniacza wysokie/niskie, please :-)

    • Prościej bedzie poszukać wśród vintage i stworzyć własną koncepcję. Ja tak postapiłem i mam układ hybrydowy - niemiecki preamp całkowicie na tranzystorach z filtrami niskie wysokie, presence, przełącznikiem mono stereo, zamianą kanałów, odłączalną dwustopniową korekcją fizjologiczna, korektorami niskie i wysokie,i monitorowaniem wielkości sygnały na wejściu,. balansem ktory kompensuje całkowitą głośność i sześcioma wejściami z niezależnymi potemncjometrami wejściowymi i wyjściem sprzed koncówki - to jest po prostu preamp w b. dobrym wzmacniaczu kupionym o za 500zeta. Ale zamiast jego końcówki mam podłączony ciekawy i , rozbudowany amerykański wzmaczniacz lampowy na 6V6 z regulacja volume, balansem i niezależnymi korekcjami niskie wysokie w lewym i prawym kanale i wyjściem 4,8,16 Ohm . Do tego w tym lampowcu jest preamp gramofonowy o dwóch charakterystykach (jedna do głowic magnetofonowych) - oczywiście na 2 lampach ECC83. Ciekawostka jest taka że doprowadziłem do tego ze regulacje barwy wszędzie są na "neutral" ale żeby do tego dojść to były niezbędne . Do tego DIY pojedyncze niemieckie głośniki szerokopasmowe w "ciekawych" obudowach i jest. Coś czego już w przyszłości nie mam zamiaru zmieniać Jednak polecałbym też w takiej sytuacji ochotę i wiedzę do usuwania nie tylko łatwo zauważalnych usterek

  • Kiedy audio voodu? Reduktorze Szumu, oglądam ten kanał od kilku ładnych lat i na początku był Pan moim autorytetem. Ale wraz z ubywającym czasem zacząłem widzieć niektóre uchyby w przedstawianych odcinkach. Z całym szacunkiem do Pańskiej wiedzy ale, w odcinkach o lampowych urządzeniach Sansui wyłapałem błędy merytoryczne w dziedzinie doboru lamp które w wyniku spowodują szybsze zużywanie się baniek w stopniu końcowym, w temacie wzmacniacza lampowego który Pan zaprojektował też mam kilka zastrzeżeń do końcowego projektu jak i do pomiarów przedstawionych na różnych lampach. W pełni rozumiem że Pańskie doświadczenie jest nie małe jak i również wiedza, ale coraz bardziej mnie niepokoi kierunek w jakim dąży kanał. Odnoszę wrażenie jakby kilka ładnych lat temu poświęcał Pan więcej czasu na potwierdzanie/rewidowanie informacji jakie są przedstawione publiczności. Te kilka lat temu taki odcinek jak ten o Maranzach trafiłby do serii AudioVoodu. Jak najbardziej rozumiem że użycie elementów o innej budowie może wnieść zmiany w urządzeniu, ale one muszą być mierzalne, np nie wiem czemu Pan nie mierzy czasu narastania sygnału? Pomiar który pięknie pokazuje nam jak urządzenie radzi sobie z szybko narastającymi sygnałami. Do konkluzji, martwi mnie że jeden z kanałów będący ostoją elektroniki na dobrym poziomie w języku polskim, zaczyna odchodzić od idei jaka go prowadziła na starcie. Piszę to z racji że sam jestem konstruktorem wzmacniaczy lampowych o bardzo odjechanych rozwiązaniach układowych i kocham elektronikę jak żonę, a boli mnie co widzę. Kanał z obiektywnego staje się subiektywnym podśmierdując audiovoodufilią. Mam nadzieję że nie odbierze Pan tego jako atak, ani próba pouczania, moim motywem jest szacunek do idei z 1 odcinka na kanale i wielka miłość do elektroniki. Stay Tuned

  • Ladny panel powiem ze sluchalem juz sporo nawet sprzety do 20k ale do dzisiaj po 25latach chyba tylko harman kardon w dzwieku mi przypadl do gustu a kosztuje zaledwie 500zl moze teraz ciut wiecej drozeja te stare pryki.

  • Zawsze, jak na tapet wzięty jest sprzęt Marantza, oglądam z wyjątkową ciekawością :) Bardzo lubię tę firmę, mam ich dwa wzmacniacze. Bardzo fajny odcinek. Swoją drogą mój główny wzmacniacz to Marantz PM94 i za jakiś czas będę chciał go oddać do serwisu na profilaktyczny przegląd, może byłby Pan zainteresowany, myślę że sprzęt jest na tyle ciekawy, że wyszedłby fajny odcinek.

  • Trochę taki dwupierdzian sodu....prawdziwa punk rockowa łamigłówka...i proszę nie traktować mnie jako trolla.

  • Pm7000 to byl bardzo udany wzmacniacz

  • Doskonały odcinek (jak zawsze). Zainspirował mnie Pan do przeróbek mojego wzmacniacza. Co prawda nie jest to Marantz, a popularny hybrydowy Taga Harmony hta-700b v.2 Na razie zmieniłem lampy stopnia przedwzmacniacza z 6N2 na 12AX7 oraz potencjometr głośności na ALPSa. Czy zmiana lamp coś poprawiła? Subiektywnie tak, ale to jednak nie jest to, na co liczyłem. Z drugiej strony sam nie wiem co można by jeszcze poprawić w samej konstrukcji tego wzmacniacza, by poprawić jego brzmienie. Ma Pan jakiś pomysł? Może temat na kolejny odcinek?

  • Dla mnie filmy na Pana kanale mogłyby trwać po dwie godziny!

  • Witam. OSE to nie jest podstawowa wersja. Marantz ma 3 wersje urządzeń ze średniej i wysokiej półki. Standardową, OSE i KI Signature. Mogę polecić modele serii 7000 z modułami HDAM zamiast OPAmpów. Sam miałem wątpliwości czy są różnice ale po odsłuchach szybko zmieniłem zdanie. Może kiedyś porównanie i potwierdzenie legendy tych HDAM. Pozdrawiam.

    • @ReduktorSzumu Tak można przyjąć, z jakich względów mogli nie wypuścić wersji standard, może marketing lub nieduża różnica względem poprzednika. Co sądz Pan o modułach HDAM?

    • @Grzegorz Róg No dobrze ale w tym przypadku wersja OSE może być traktowana jako "podstawowa" w stosunku do wersji KI?

    • @ReduktorSzumu Witam, nie napisałem "nie ma takiego" tylko zasygnalizowałem, że OSE oznacza wersję "ztuningowaną" i podział modeli w Marantzu. Były też niektóre modele w wersjach OSE LE, czyli limited edition. Może ktoś z obserwujących podrzuci trochę informacji o wersjach AR w Dennis bo trudno coś znaleźć. Pozdrawiam.

    • @Grzegorz Róg No to może nie rozpoczynaj komentarza od słów "nie ma takiego" bo wyglądało to, jakbyś wcześniej wszystko sprawdził.

    • @ReduktorSzumu Witam. Ponad 20 lat temu pracowałem w salonie RTV, który był partnerem Philipsa i miał w ofercie Marantza. Marka miała taki podział ale może nie wszystkie modele były dostępne, w zależności od rynku, ale taką gradację robili. Czasem wersje KI można było kupić w cenie OSE. A ten faktycznie chyba nie miał wersji Standard.

  • Panie Krzysztofie pamiętam Pana odcinki z pomiarów kabli , wtedy sugerował się Pan tylko pomiarami , wystawiał Pan opinie na tej podstawie , osobiscie pamiętam wypowiedzi. Dzisiaj jeden i drugi wzmacniacz ma taki sam wykres I parametry , ale dziwnie inne brzmienie ;) Pozdrawiam

    • @Ciekawość Mamy takie a nie inne sposoby mierzenia i tu jest slabość . Nie przypominają tego co robi nasze ucho. Bo nasze ucho jednocześnie analizuje całe spektrum a te "najdokładniejsze" analizatory czestotliwości po kolei analizują napięcia przy częstotliwościach bo... analiza Fouriera nic nie mowi o czasie . Z kolei inne potrafią zapisać wszystko na raz a potem przeanalizowac po kolei co już jest bliskie prawdy, ich dokladność jest może i dostateczna ale jest tak dużo przekształceń że nie ma zadnej gwarancji co się ogląda i jak to co widzimy przełożyć na to co słyszymy. I wreszcie jak krzywa syglału który dostarczyliśmy analizatorowi ma się do krzywej akustycznego kóre oddziałuje na prawe i lewe ucho ?

    • @Marcin Bobula w sensie rzut oka na cale spektrum (20-20 000 Hz) pokazalo brak roznic w odtwarzaniu mikrodetali? To troche tak, jakby ogladac kopie i oryginal Panoramy Raclawickiej z 40 metrow i mowic, ze nie widac roznic...

    • muszę przyznać rację Panu gtks14. Kiedyś @ReduktorSzumu dałby się pociąć za to że, wyniki pomiarów są święte, a teraz usłyszał różnice w jakości dźwięku mimo identycznych wyników pomiarów. Szkoda, dojście do tego miejsca zajęło Panu tyle czasu, choć koniec końców cieszę sie że, @ReduktorSzumów jest na dobrej drodze :)

    • Nie porównujmy zmiany okablowania do zmian układowych we wzmacniaczu. Tutaj były wymieniane i usuwane elementy w torze audio a nawet były zmieniane ich wartości, co mogło wpłynąć np. na czas narastania sygnału lub poziom zniekształceń typu TIM, a te parametry nie były mierzone. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego wora.

  • Witam. Marantz ma po 3 wersje urządzeń ze średniej i wyższej półki. Standardową, OSE i KI. Mogę polecić wyższe modele z serii 7000 z modułami HDAM zamiast OPAmp. Też nie wierzyłem, że te lepsze serie OSE i Ki lepiej brzmią, bo na papierze dużych różnic nie ma a po odsłuchu szybko zmieniłem zdanie.

  • Ciekawy odcinek i porównanie wzmacniaczy. Jeśli ma się umiejętności, schematy i wiedzę to czasami nie warto przepłacać za dodatkowy napis na sprzęcie ,no chyba że woli się wygląd niż brzmienie. Każdy ma swoje widzimisię i trzeba to szanować , a sprzęt mamy taki na jaki nas stać i tyle. Pozdrawiam.

  • Tylko M.Gesler wyczuje różnice!

  • I tak bywa, pomiary pomiarami a ucho słuchacza i tak to lepsze wybiera.

    • @Radmrus Ponieważ dokonując pomiaru oddziałujesz na cząstkę, wtedy zostaje ustalony jej stan. Przy czym nie ma znaczenia czy dzieje się tak w wyniku obserwacji w laboratorium, czy w wyniku zderzenia z atomami powietrza. Nie ma możliwości dokonania pomiaru cząstki elementarnej bez interakcji. I jest to fakt zweryfikowany naukowo. Nie porównuj tego do bajdurzenia audiofilów o magicznych kablach czy innych bezpiecznikach. To już zjawiska paranormalne, a nie fizyka.

    • @Dareios soieraD No tak... tylko dlaczego zachowują się grzecznie jak sie na nie patrzy, gdy już nie, śmigają sobie jak chcą. Podobne zjawiska zapierające dech zdarzają się w elektronice. Pomiary idealne u wszystkich, a jednak lepszy wygrywa 👂👂👂

    • @Radmrus No tak, laboratorium nie zmierzy tego co usłyszy audiofil, ale tylko wtedy gdy wie czego słucha... Natomiast wyniki eksperymentu "wendrówki" fotonów nie wynikają z niedokładności aparatury pomiarowej, tylko z natury rzeczywistości.

    • @Dareios soieraD Obiekt mierzony wpływa na obiekt pomiarowy. Wybitnie subtelne niuanse można bardziej precyzyjnie zmierzyć w specjalizowanych laboratoriach, ale i tam jest granica której nauka nie jest wstanie obecnie przekroczyć. Słynny eksperyment wendrówki fotonów...

    • To nie jest reinkarnacha tylko czysta fizyka - zamiana prądu elektrycznego w falę akustyczną. Jeżeli są słyszalne to one muszą dać się zmierzyć. No chyba że ich nie ma, ale od tego są ślepe testy. Jeżeli okaże się że są słyszalne różnice, a w pomiarach ich nie ma, to znaczy że zostały wykonane złe pomiary, lub nie tego co trzeba.

  • Dziekujemy i pozdrawiamy z Norymbergi.

  • Piękne

  • Ten odcinek, to jest świetny przykład na to, że idealne parametry wzmacniacza i obiecujące pomiary nie są żadnym gwarantem dobrego brzmienia. Subtelny sygnał audio jest na tyle wrażliwy na różne zmienne i warunki transmisji, że wymykają się one możliwością urządzeń pomiarowych, które nie są w stanie tych zależności, a przynajmniej wszystkich z nich wykazać. Zatem, jest to moim zdaniem kolejny argument przeciwko zadeklarowanym technokratom, którzy często z uporem twierdzą, że jeśli czegoś na wykresie nie widać, to nie można tego w żadnym wypadku usłyszeć, a jeśli mimo to słyszysz, to pewnością uległeś sugestii. Może stąd właśnie bierze się fenomen niektórych klasyków, które choć na papierze wyglądają czasem dość marnie, to w odbiorze uszami wzbudzają entuzjazm? Gdyby ktoś sugerował się tylko parametrami przy wyborze któregoś z tych wzmacniaczy, to powiedziałby zapewne, że cały ten znaczek "KI" to zwykły marketing i ściema dla zafiksowanych audiofilów, więc po co przepłacać, a jednak okazuje się, że tak nie jest ;)

    • Oczywiście zgoda, że absolutnie idealna konstrukcja nie musi subiektywnie się podobać. Również zgoda, że wiele konstrukcji z ostatnich stron gazet przeszło do historii za swoje brzmienie. Jednak wszystkie te niuanse brzmienia to są zjawiska fizyczne i dają się zmierzyć. To może być na przykład charakterystyka fazowa, zawartość parzystych harmonicznych, wspomniane przez RS wybrzmiewanie alikwot czy dobór elementów dyskretnych. W tańszych konstrukcjach pewnie nikt tego nie przelicza, ale i tak czasem przypadkiem wyjdzie fajne brzmienie. W bardziej przemyślanych konstrukcjach np. celowo nie osłabia się zanadto określonych parzystych harmonicznych, żeby brzmienie nabierało pożądanego charakteru.

    • Z tymi klasykami to sama prawda. Kupilem wzmaccniacz lampowy z 1963 roku z trafami wyjściowymi jak 2 paczki papierosów czyli marnie. Kupilem w stanie "grającym" ale jak, to nie chcę nawet pamiętać i po okazyjnej cenie bo sprzedwca z porozumiewawczym spojrzeniem wspomnial że chce miec SE Anoooo./... jasne że kazdy chce . Po uwaznym "wyprostowaniu" elektroniki moge sobie go przełączać z idalnym tranzystorowym którego przenoszenie zaczyna sie liniwo od 5 Hz. I z tymi trafami i ta samą korekcją fizjologiczna on robi dużo "większe" niskie niż ten bez transformatorów. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego ze tranzystorowy tnie "na styku" z końcówka bo tak dobrali mu impedancję wejściową końcówki i kondensatory sprzęgające i ma spadkek po korekcji fizjologicznej . Ja podłączyłem w to miejsce ten lampowy i nie ma tego spadku. A dane co do liniwości producent podał oczywiście bez tej korekcji

    • Tak czysto teoretycznie: przedstawiony wykres 20-20000 MHz wykazal roznice (w materiale caly zakres zostal porownany "na oko"), tyle ze wyszlyby one dopiero po jego powiekszeniu (zwlaszcza przy nalozeniu wynikow jednego wzmacniacza na drugi w rozdzielczosci powiedzmy 1000 Hz i analizie pasma powyzej 10 000 Hz). W koncu obydwa wzmacniacze odtwarzaja dzwiek instrumentow, a ich glowna roznica polega na "rozdzielczosci", czyli zdolnosci do pokazania mikrodetali (ktorych na tak przedstawionych jak w materiale wykresach sila rzeczy nie zobaczymy). To co zobaczylismy, to mniej wiecej rowna charakterystyka na calym obszarze pasma audio i tyle.

  • Świetny pomysł na odcinek i doskonała realizacja 👍😀

  • Ja często mam wrażenie, że dziś sprzęt gra inaczej niż wczoraj. Wtedy zatykam nos, dmucham w uszy i wszystko wraca do normy:) Pomimo że zmiany te KI zaprojektował na potrzeby niemierzalnych wrażeń słuchowych, to zapewne jest to policzalne i technicznie daje się wyjaśnić. Zmiana tych kondensatorów mogła wpłynąć na podbicie charakterystyki częstotliwościowej (może też zmiana charakterystyki fazowej) wzmacniacza. Subiektywnie dało to wrażenie błysku i większej rozdzielczości dźwięku. Niby wzmacniacz nie ma gałek to jest taki koszerny, a w rzeczywistości jest miejsce na zakamuflowane kształtowanie barwy dźwięku w układzie końcówki mocy. Widać to, jak wzmacniacze w trybie pure audio nie grają tak samo neutralnie i takie sztuczki chyba lubi np Yamaha. Ale oczywiście wzmacniacz to nie maszyna krawiecka i nie dla każdego równo znaczy to samo.

    • Niestety pomiary nie wskazują wszystkich zmian, np. slew-rate lub TIM.

  • Spotkałem się ostatnio z twierdzeniem "gra tak dobrze że szklanki z kredensu spadają" pozdrawiam

    • Krzywy kredens ze spadkiem byłby krokiem we własciwym kierunku .

  • 5:19 Jaki jest sens połączenia szeregowego C757 i C759 ? Nie lepiej dać pojedynczy kondensator ?

    • @ReduktorSzumu Eeee przekombinowane bo może się okazać że kapacytor na wyższe napięcie będzie tańszy do dwóch . Co ciekawe podobny pomysł jest np w NAD 3240 / 7240

    • Wyższe napięcie pracy takiej pary?

  • Po chińsku na "Gluta"

  • Zaraz wyznawcy audiovoodoo powiedzą, że Reduktor Szumu wreszcie słyszy różnice, których nie widać na wykresach ;)

    • A co ty powiesz?

  • Reduktorze! a ja zaczepię Cię o te doklejone kondensatory. Niby jak dokonać takiej modyfikacji aby ładnie wyglądała, jak pierwotny projekt płyty tego wzmacniacza nie zakładał takiej opcji.. na przewodach gdzieś z boku? przecież Pan gani takie ulepy...

    • @ReduktorSzumu wypadkowe esr i max prad Panie Krzysztofie.

    • @ReduktorSzumu No niby tak, ale czy KI o tym nie wiedział? Może tam jest poniekąd zastosowana zasada gdzie stosuje się kilka kondensatorów o mniejszej pojemności połączonych równolegle zamiast jednego dużego.. Może to KI miał na myśli

    • Można było po prostu dać kondensatory o nieco większej pojemności.

  • Kiedyś myślałem o inteligentnych słuchawkach które najpierw ba dałyby charakterystykę słuchu, a następnie poprzez wielopunktową korekcję parametryczną "wypłaszczały" odbiór. Teoretycznie w takich słuchawkach wszyscy słyszeliby tak samo Ale tylko teoretycznie. Wrażenia słuchowe to nie tylko pasmo przenoszenia i dynamika...

    • @Sebastian Drążczyk Rozmiem ze to żart ale żeby ktoś na powaznie nie wział to wyjasnijmy że to jest tak jakby zaoproponowac takie wyrównanie fal na morzu żeby uzyskac lustrzane odbicie chmur Trochę zajmie

    • @Mikexception łysi nie mają problemu z filtrem grzebieniowym 😁

    • @Mikexception Zgadza się. No to dodajmy jeszcze korekcję fazy.:)

    • Korekcja parametryczna jest bezsilna wobec zaburzeń fazy . Można miec plaskie przenoszenie i kompletny nawet brak wielu częstotliwości

  • Jeśli chodzi o górę pasma przenoszenia, wzmacniacze powinny mieć regulator wyskalowany w latach (wiek) osoby odsłuchującej. Im starszy człowiek, tym więcej góry 😁. Pozdrawiam

    • @Mikexception człowieku, kto słyszy 20 kHz chyba noworodek. Aparatura testowa w większości placówek kończy się na 8 kHz. W niewielu ośrodkach jest do 12 kHz. Ja 10 lat temu (39 lat) 15 lat pracy w studiu nagrań, miałem w miarę równą charakterystykę ubytkiem na poziomie 0,5 dB w słyszeniu powietrznym. W kostnym zabrakło skali bo kostne jest wyżej niż powietrzne.

    • @Trurl to nie do mnie ja się nie szczepiłem, nie będę się szczepił i nie dam się zaszczepić. Tfu!

    • @Piotr Osłowski Tak i jeszcze certyfikat czy się szczepiłeś.

    • @Sebastian Drążczyk nie tylko, z wiekiem mamy coraz mniej komorek włoskowatych (potrafia zniknac takze od nadmiaru halasu i w zaleznosci od wieku sie zregeneruja, lub nie)

    • @Sebastian Drążczyk (zaczynamy) Co innego osłabienie czułości słuchu co się zdarza, wymaga pomocy ale nie jest reguła a co innego zmiana spektrum częstotliwości.(co jest regułą) Na szczęscie zmiana od 20 kHz do 13 kHz według mojego rozeznania nie ma wpływu na to co realnie dla nas jest w przyrodzie słyszalne. Ale oczywiscie robi się specjalne głosniki powyzej zeby na siłę pokazały to co jednak juz nie jest naturalne, czaruje, ale psuje realizm głosników Bo tego w naturze nie usłyszymy.

  • Panie Krzysztofie brawa za odcinek wreszcie można mieć pogląd na różnice między wersjami KI są opinie że to marketing aż się prosi o felieton dla fanów Marantza i przegląd na które wersje serwjnych produkcji zwrócić uwagę.

    • Gdy będzie testował przełączając głośniki natychmiast z jednego wzmacniacza do drugiego, to wtedy to ma sens. Robienie testu następnego dnia mija się z celem. Nie można takim opisom zupełnie ufać niestety. Zbyt wiele się zmienia w samym człowieku w ciągu doby i odczucia będą zawsze nieco inne. O tym autor nie wspomina.

  • Mega test :) gratulacje udanej modyfikacji! 👍

  • Bardzo ciekawy odcinek.

  • No widzi Pan? Pomiary identyczne, a różne brzmienia? Może i z przewodami tak samo jest?

    • A może w ślepym teście by ktoś te różnice wykazał?

    • Zależy co w tych przewodach mierzymy. Najpewniejszy pomiar to długość. :).

    • Nie wyciągałbym takich wniosków.

  • Tego mi brakowało. Mega fajny odcinek. Dobry pomysł Panie Krzysztofie. Prosimy o więcej!